Wiesz ile kosztuje minuta czasu reklamowego przed, w trakcie i po (chociaz tu juz mniej) zwyklego konkursu Pucharu Swiata? Duzo, w porywach do bardzo duzo. A w turnieju olimpijskim pewnie dwa razy wiecej. A wiesz od czego uzalezniona jest m.in. cena? Od ogladalnosci. A wiesz jak ja "nabic"? Mowiac - "Jestem tu, najblizej, prawie spimy z Malyszem w jednym lozku (w zasadzie on spi w lozku a ja zaraz obok na podlodze). Jemy z jednego talerza, golimy sie jedna maszynka, mamy jedna szczoteczke do zebow... Prosze panstwa, to nic ze nie skakal przez caly sezon, to nic ze ma trenera ktory wyglada jak skrzyzowanie zyrafy z mysza, i ktory ma blyskotliwe metody treningowe polegajace na braku takich metod, to nic ze jego skoki przypominaja bombonierke - nigdy nie wiadomo co nam sie trafi... On ma czucie, dzieki temu jednemu dniu odpoczyku mozemy byc optymistami. Ja to widze w jego oczach! Jest szansa na medal - badzcie jutro z nami!"Lukaz pisze:Otóż zadziwia mnie naiwność dziennikarzy sportowych tvp i niektórych gości. Po co przed skokami Małysza opowiadać że cały sezon i treningi przed najważniejszymi zawodami nasz Adam sobie odpuścił żeby w tym jednym konkursie zadziwić wszystkich i zająć pierwsze miejsce? Jedyny realista z ich grona - W. Fortuna mówił jak naprawdę jest, czyli że Małysz nie ma szans na jakikolwiek medal. A te naiwniaki mówią przed jego wypowiedziami że na wszystko patrzy pesymistycznie. Ale ile razy można mieć nadzieję i mówić że wiatr wieje nam w twarz jak to inni nas opluwają. A na koniec wychodzi tak jak mówił Fortuna a pozostali znów swoje - jutro będzie lepiej.
Hmmm... I tak najinteligentniejszy dzis byl wywiad z Personem, kiedy to tlumaczyl zasady curlingu. A Chylewska z tym drugim ziomem, ktorego nazwiska zapomnialem robili takie oczy ==>Lukaz pisze:Dziś Paulina Chylewska odkryła po wymęczonym i słabym zwycięstwie 1:0 Exclamation z Kazachstanem, że hokeiści Rosji zliczani są do węższego grona faworytów IO. Shocked A ja przed rozpoczęciem turnieju czytałem że najwięksi faworyci to: Kanada, Szwecja, Czechy i... Rosja. Ale widocznie nie potrafię czytać ze zrozumieniem, a dzięki naszym wspaniałym dziennikarzom mogę się dowiedzieć to czego wcześniej tylko się domyślałem.



