No i po wyścigu. Czasówka zabiła rywalizację, Pogaczar Landisa nie zrobił ale wygrał sobie etap więc wszyscy zadowoleni. Karawana jedzie dalej. Szkoda Cavendisha bo mógł wygrać ten finisz na Polach Elizejskich.
Teraz Vuelta z Rogliciem, Remco, Thomasem i... Jonasem. Zapowiada się niezłe ściganie.


