Era EPO i transfuzji w jego czasach już była passe. Zarzucono to, bo było zbyt łatwo wykrywalne. WADA świetnie umiała sobie z tym radzić, a na Sky mieli przez długi czas zagięcie, by ich na czymś złapać. W Sky i nie tylko tam (Contador, Valverde, Boonen, Gilbert, Cancellara) mieli już bardziej wyrafinowane metody szprycowania. Z Cancellarą był ciekawy motyw szukania silniczka w ramie. Tez potem ucichło, ale szum był jak się patrzy.



