Mam taką teoryjkę, niekoniecznie stuprocentowo trafną, że ludzie, którzy wyrwali się z reżimu treningowego Kloppa, chcą sobie wreszcie, po paru latach poluzować. A jak fizycznie nie są na te kloppowe 110%, to wtedy braki łatwiej dostrzec.
Konflikty Mane w Bayernie są tak samo pochodną jego charakteru, jak i słabszych wyników sportowych, co powoduje wzmożoną drażliwość.



