mozesz to sprecyzować.Corinthians pisze:Kościół zaczyna robić się żałosny.
jestem ciekaw którąChlopaczek pisze:Podoba mi sie.Juz kiedys o tym myslalem.
Zamowilem sobie jedna koszulke i dodatkowo propaguje ta akcje wsrod znajomych
myślę że w tym temacie można porozmawiać ogolnie na temat tolerancji
negacja niemalże wszystkich wartosci, poddanie relatywizmowi tradycji, historii czy religii musi doprowadzic do negatynych skutków. Obecnie widzi sie w Europie zachodniej idee kosmopolityzacji, tolerancji, poddawania w wątpliwosc niemalze wszystkiego. Racjonalny umysł Kanta nie negował nawet wiecej niz my teraz sami. Dla mnie jednakze człowiek pozbawiony pewnego rodzaju tozsamosci traci element swojego człowieczeństwa. Kryzys rodziny, państwa, religii, wartosci to pierwszy krok do całkowitego upadku naszege kręgu kulturowego. Równocześnie Rammstein pisze o bardzo niebezpiecznym zjawisku, zachodzi pewien dysonans, my kulturalny zachód odchodzi od swych korzyni, natomiast bliski wchód coraz mocniej angazuje sie w sprawy religijno - tradycyjne. W ewentualym starciu liberalno -otwarto - tolerancyjno - permisywnej Europy z anachronicznym ,konserwatywnym i fanatycznym wschodem nie mamy zbyt wiele szans.
Nie przecze iż innowacyjnosc jest niezbedna w życiu każdej cywilizacji, ale innowacyjnośc ta musi toczyć sie wedle ściśle określonych reguł, nie mozna palić za sobą mostów odrzucajac wszystko co było przed nami. Kultura, religia, tradycja to tak integralne cześci zycia społecznego, ze bez nich owe życie traci prawie wszystko ze swej wartosci. Przykładowo za negacja religii moze isc, negacje wartosci moralnych, negacja obyczajowosci, apoteoza nowego trybu życia opartego na braku jakichkolwiek odwołan historyczno - tradycyjnych, bedzie istnieć pozorna, kłamiliwa tolerancja, wreszcie dojdzie do powstania konsumpcyjnego społeczenstwa które za nic bedzie miało wszytskie uznawane przez nas wartosci. Zyjąc w ten sposób jednakze nie znajdziemy owego eudajmonium , bo swiat bez etyki ,moralnosci, tradycji prawidziwym światem przestaje juz być.
Owszem może hiperbolizuje, jednakze obserwujac istniejace zjawiska i tendencje naprawde zaczynam obawiac sie o normy uznawane przez moje dzieci.
CZY NAPRZYKŁAD TO MOŻNA TOLEROWAĆ ZOOFILIĘ?---
"
Massachusetts, które zasłynęło z forsowania legislacji zezwalającej na "małżeństwa" jednopłciowe zaczęło już pierwsze kroki w kierunku normalizacji innego zaburzenia - bestializmu, czyli aktów seksualnych między ludźmi i zwierzętami.
Od pewnego czasu prowadzona była dyskretna kampania medialno-społeczna na rzecz "zniesienia stygmy społecznej", na jaką narażeni są zoofile. Polega ona m.in. na eufemizacji języka używanego w mediach.
W kolejnym kroku zaproponowano ustawę, która łagodzi kary za akty seksualne ze zwierzętami. Autorzy ustawy, Cynthia S. Creem, Robert A. O'Leary, Michael E. Festa, David P. Linsky - wszyscy z Partii Demokratycznej - są również gorliwymi zwolennikami aborcji i związków homoseksualnych oraz cieszą się otwartym poparciem trzech grup gejowskiego lobby Massachusetts.
"Ustawa dotycząca archaicznych wykroczeń", jak oficjalnie nazywa się projekt, zmieniłaby również inne przepisy, legalizując reklamowanie aborcji, cudzołóstwo i konkubinat.
Aktywiści pro-rodzinni, którzy ostrzegali przed skutkami redefiniowania małżeństwa, widząc je jako początek "równi pochyłej" prowadzącej do normalizacji całej rzeszy dewiacji, włącznie z zoofilią, kazirodztwem i poligamią, byli niejednokrotnie wyśmiewani za tego rodzaju sugestie.
Tymczasem Massachusetts nie jest odosobnione w tej tendencji. Wielka Brytania dopuściła niedawno możliwość emitowanie programów o seksie ze zwierzętami do telewizji publicznej, a w Szwecji notuje się w ostatnich latach znaczący wzrost aktów bestializmu, który jest w tym kraju legalny od roku 1944, kiedy to zniesiono również zakaz zachowań homoseksualnych. "
Ciekaw jestem co będzie dalej: pedefilia, nekrofilia?
"Tolerancja - cecha ludzi bez przekonań."


