LM: Chelsea Londyn - FC Barcelona 22 II 2006

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 22 lut 2006, 14:34

Bez powstrzymania Robbena ofensywa Chelsea będzie czuć się bezkarna i tutaj jest największa bolączka Rijkarda.W sumie w Barcelonie to zadanie będzie spoczywało na Sylvinho ( czy tam Gio ), a z tym mogą być problemy.Póki co Chelsea jest jedyną drużyną, która może powstrzymać Barceloną, i odwrotnie.Dziś padnie bramka na pewno dla Chelsea i możliwe, że dla Barcy.Katalończycy chcą zagrać swoją piłkę, czuć się jak u siebie, cały czas być w ich posiadaniu, ale pamiętajmy, że rok temu na Camp Nou, taka właśnie taktyka, przyniosła tylko szczęśliwy sukces, bo Mourinho potrafi w miarę wydarzeń przejść z ofensywy do głębokiej defensywy.Każda bramka dla Barcy jest na wagę złota i Mourinho o tym wie, więc lepiej ważne 1:0 niż forsowanie się na 2:0 i potem przypadkowa kontra i 1:1 :/.Nie łudźmy się, o poziom tego meczu, bo tutaj póki co chodzi o wynik, a dopiero za dwa tygodnie o awans, więc mogą być jeszcze szachy.Obym się częściowo mylił, niech gra będzie piękna, a wynik sprawiedliwy :wink:.Nic więcej.

Wróć do „Puchary Europejskie”