Copa Libertadores

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Libertadores

Post autor: Cement » 09 sie 2023, 21:46

1/8 finału, pierwszy mecz

River Plate - Internacional Porto Alegre 2:1 (Solari 65' 79' - Valencia 45+1')
W pierwszej odsłonie argentyńsko-brazylijskiej batalii, którą obejrzałem w ubiegłym tygodniu, lepszy był zespół z El Monumental. Prowadzenie mogli objąć już w 17 min., mocny strzał Beltrana z okolic narożnika pola karnego wybronił jednak Sergio Rochet, urugwajski bramkarz Internacionalu. W 1. połowie Brazylijczycy byli jeszcze w stanie zagrozić bramce Armaniego (m.in. efektowne uderzenie przewrotką), a w doliczonym czasie gry niespodziewanie objęli prowadzenie - po wrzutce z rzutu wolnego doskonale znany z gry w Europie Enner Valencia głową strącił piłkę do siatki. W drugich 45 minutach dominacja River Plate była już zupełna, ale Rochet długo nie dawał się zaskoczyć, broniąc kolejne uderzenia piłkarzy River Plate, m.in. Ezequiela Barco i Nicolasa de la Cruza. Urugwajski golkiper skapitulował dopiero w 65 min., kiedy to wyrównał rezerwowy Pablo Solari - wydawało się, że lepszą decyzją byłoby podanie do lepiej ustawionego przed bramką kolegi, ale Argentyńczyk zdecydował się na wykończenie akcji samemu i opłaciło się to. W 79 min. Solari wyprowadził River Plate na prowadzenie - dostał znakomite prostopadłe podanie od Lucasa Beltrana i wykorzystał sytuację sam na sam z Rochetem. Jednobramkowe zwycięstwo nie oddaje, jak dużą przewagę mieli gospodarze w 2. połowie, i ten brak skuteczności na własnym obiekcie zemścił się w rewanżu - River Plate mogło zamknąć ten dwumecz na własnym boisku.




1/8 finału, mecz rewanżowy

Internacional Porto Alegre - River Plate 2:1 (Mercado 70' Alan Patrick 78' - Rojas 90'), pierwszy mecz 1:2, karne 9:8
Było to chyba najlepsze widowisko jakie obejrzałem w tegorocznej edycji Copa Libertadores. Internacional nie przypominał skupionej na obronie drużyny, która wystąpiła w Buenos Aires, lecz wreszcie pokazał swój potencjał ofensywny, choć trzeba było na to trochę poczekać. 1. połowa byłą jeszcze w miarę wyrównana, choć ze wskazaniem na gospodarzy, którzy najbliżej zdobycia gola byli w 30 min. - uderzał Enner Valencia, a jego mocny strzał po ziemi wybronił Armani. Po przerwie nacisk piłkarzy z Porto Alegre rósł - w 61 min. padł nawet gol, ale Valencia był na spalonym. Swoją szansę miał też Mauricio - po znakomitej kontrze przeprowadzonej lewym skrzydłem zdołał obrócić się z piłką w polu karnym, ale jego strzał został zablokowany. W 70 min. w końcu padł gol - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Argentyńczyk Gabriel Mercado głową trafił do siatki od poprzeczki. Osiem minut później było już 2:0 - Alan Patrick trafił z rzutu wolnego, choć z pomocą rykoszetu. Wydawało się, że to już koniec River Plate, a jednak - jak słusznie zauważył Rabij, Internacionalowi czkawką odbiły się zmiany w samej końcówce, które wprowadziły trochę chaosu w ustawieniu przy rzucie rożnym, w efekcie zupełnie niepilnowany pozostał Robert Rojas i z bliska zdobył gola, który doprowadził do rzutów karnych. W pierwszych sześciu seriach konkursu jedenastek nikt się nie pomylił. W siódmej Pablo Solari, co prawda trafił, ale dotknął piłki obiema nogami i gol nie został uznany. Internacional miał wielką szansę, ale Carlos de la Pena trafił w słupek. Doszło do tego, że sędzia zmienił bramkę na którą wykonywane były karne, bo punkt 11 metrów był już zbyt zryty by z niego strzelać. Wreszcie w 10. kolejce Robert Rojas trafił w poprzeczkę, a bramkarz Internacionalu Sergio Rochet przypieczętował awans swojej drużyny pewnie wykonaną jedenastką. Świetny mecz z dramatycznym finałem.




W innym rozgrywanym ostatniej nocy rewanżu Bolivar przegrał 0:2 z Athletico Paranaense, ale wobec wygranej Boliwijczyków 3:1 w La Paz potrzebne były rzuty karne - wygrali je mistrzowie Boliwii, i to oni zagrają z Internacionalem w ćwierćfinale. Dziś w nocy rewanż Boca Juniors - Nacional Montevideo, w pierwszym meczu padł bezbramkowy remis.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”