Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 15 sie 2023, 9:46

@Magnum a jakie jest logiczne wytłumaczenie z perspektywy sędziego, że to nie jest karny? Mimo szczerych chęci ciężko byłoby mi bronić tej decyzji.

Nie był to dobry mecz i wygrana na farcie, ale doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że w PL na każdym etapie sezonu najważniejsze to, nieważne jak, ale regularnie punktować. To już nie czasy Fergiego, że drużyna po okresie przygotowawczym, mogła się powoli rozkręcać i łapać rytm koło 6-10 kolejki, co zdarzało się dość często. Obecnie poziom jest tak wyśrubowany, że jak chce się ugrać coś więcej niż miejsce w top4, to trzeba zakręcić się koło 90 punktów i taki cel należy już stawiać przed EtH po warunkach jakie otrzymał. Rok temu można było go tłumaczyć burdelem w szatni, primadonną Ronaldo i połową sezonu bez Eriksena oraz "9" po tym jak Portugalczyk sam się pogonił. W tym roku już nie ma za bardzo jak szukać usprawiedliwień. Zadanie trudne, dość powiedzieć, że Fergusonowi udało się dobić do 90 punktów tylko 3 razy. No ale jak chce się walczyć o tytuł, to inaczej się nie da.

Nie ma za co chwalić jeśli chodzi o wczorajszy mecz. Może za jakąś determinację aby wdusić tego gola, bo Varane strzelający z akcji w okolicach 70 minuty po asyście Wan-Bissaki to nie jest częsty widok. To jednak na siłę, oczywistym jest, że z taką dyspozycją nic nie ugramy w tym sezonie. Ten Hag zresztą powiedział, że nie był to dobry mecz, nie wiem też co innego miałby gadać. Tak jak jednak nie przywiązuję wielkiej uwagi do meczów przedsezonowych, tak tutaj też mam zawsze jakiś bufor tolerancji z uwagi na dopiero co zakończony okres przygotowawczy. Sezon przecież bardzo długi i ciężki, dojdzie LM więc dopiero za jakiś czas wyjdzie jaką robotę wykonał sztab MU w kwestii przygotowania.

Obawy są. O ile fajnie, że United udało się zrobić, może nie do końca elegancko, ale sprawnie roszadę w bramce, tak pozostałe pozycje to duże znaki zapytania. Póki co nie należę do kościoła Onany, wczoraj IMO nie pokazał niczego wielkiego, a mógł sprowokować idiotycznego karnego, ale fajnie, że Holender dostał swojego człowieka i GK pasującego mu pod styl gry. Obawiałem się, że niemożliwym będzie pogodzenia tego z odejściem/bezproblemowym posadzeniem De Gei, ale jak widać się udało. Mimo całego szacunku do Hiszpana, jego problemy ze znalezieniem nowego pracodawcy pokazują tylko 2 rzeczy. Jak wielkim był leniem, że nie poprawił się w aspektach, które u niego kulały i jak absurdalną tygodniówkę mu serwowało United. Pozostaje mu życzyć wszystkiego najlepszego, ale w ogóle mnie nie zdziwi jak skończy zaraz w Arabii Saudyjskiej.

W kwestii 9 i pomocnika marzeniami byli Kane i Rice, skończyło się na Hojlundzie i Mouncie. Nie wygląda to szczególnie okazale, biorąc pod uwagę do czego aspirujemy. O ile na rynku "9" była posucha i jestem w stanie uwierzyć, że ten Kane był po prostu nieosiągalny więc jeden kij czy przyszedłby Muani, Ramos czy Hojlund i fajnie, że trafił tu chociaż chłopak, który o tym United faktycznie marzył więc zaangażowania nie zabraknie. Na tej karuzeli pomocników Mount wypada jednak dość blado przy transferze Rice'a czy Caicedo. Pozostaje mieć nadzieję, że nie jest wrakiem piłkarza na jakiego wyglądał ostatnio w Chelsea i Holender wyciągnie z niego coś więcej. Na ten moment nie pokazał jeszcze nic godnego uwagi.

Na plus wietrzenie szatni, jak uda się jeszcze opchnąć Maguire'a do Młotów i sprowadzić kogoś za Freda, to wymiana DDG/Maguire/Fred na nowe twarze w jedno okno wyglądałaby na solidną czystkę. Nie jestem przekonany do Pavarda. Uchodzi za kolejną toksyczną, francuską primadonnę, jako stoper nigdy nie robił na mnie większego wrażenia, jedyny plus, że mógłby grywać też na RB.

W sobotę wypad do Totków więc zapowiadają się pierwsze większe emocje. Cele na ten sezon? 85-90 punktów w lidze i minimum ćwierćfinał LM. Wszystko poniżej będzie dla mnie rozczarowaniem, bo FA Cup, CC, itp, to miłe, ale jednak tylko dodatki.

Wróć do „Anglia”