Po meczu rozmyśliałem, co odróżnia Raków i Lech od Legii, bo jakość tych zespołów moim zdaniem jest prawie równa, ale gra zespołów i wnioski ich występów są bardzo rózne. Potem rozumiałem, że te zespoły się odróżniają tylko dwoma rzeczami.
Najperw, to skupość, ktorą gracze Rakówa i Lecha mają z pierwszych minut meczu i tylko niekiedy tracią ją w końcu meczu (w tym samym czasie, Legia już dwie rundy z rzędu traci 2 bramki i potem probuje coś z tym zrobić).
No i jeszcze to po prostu wola czy dążenie do zwycięstwa. Lech i Raków nawet kiedy mają ciężko, się nie poddają i mogą cierpieć, kiedy tego sytuacja potrzebuje. Nie mogę tego powiedzieć o Legii, ale i tak życzę powodzenia z Austrią, bo to rywal, którego można i trzeba pokonać, trzeba tylko się skupić z początku spotkania.



