Żal mi trochę Sevilli, bo zagrali dobre spotkanie i wcale nie byli gorsi od City. To o tyle ciekawe, że zakładam iż ławka rezerwowych City jest warta więcej niż cała kadra Sevilli. Nie przepadam za Katarskimi klubami, dlatego też trzymałem kciuki za Sevillę... Szkoda, że po takiej postawie, przegrali ostatnim rzutem karnym.
City mnie mocno rozczarowało, spodziewałem się po nich większego przede wszystkim zaangażowania, szarpania a Oni tak grali trochę na odpierdziel... Jakby faktycznie byli jeszcze na wakacjach lub po prostu nie mieli motywacji by ten mecz wygrać.
Porównać np. City z meczu z Realem Madryt a to... Niebo a ziemia, co prawda w wygranym meczu z Realem City zagrało zapewne jeden z najlepszych swoich spotkań kiedykolwiek, ale nie zmienia to faktu, że to był zupełnie inny poziom zaangażowania. Tym bardziej szkoda, że Sevilla tego meczu nie wygrała, bo im akurat bardziej zależało.



