Dopóki jest zbieżność interesów, to jest sojusz. Z Niemcami tego nie ma, bo chcą tanich surowców z Rosji, a Francja "próbuje" kręcić z Chinami. Obecni rządzący starają się sprowadzić jak najwięcej amerykańskiego biznesu do Polski, bo gdyby kiedyś doszło do W, to USA będą bronić swoich interesów i też nas, ale muszą odpowiednio dużo zainwestować. Pewnie z automatu też dołączyłaby WB, bo to najbliższy sojusznik USA.



