venomik pisze: ↑23 sie 2023, 13:02Dlatego zaznaczyłem. Też po wpisie DDKa pomyślałem, że to mniej - ale nie, on robi więcej.
W sumie to kusi mnie żeby sobie kiedyś taki thriatlon rekreacyjnie zrobić. Przejechać 40 km i przebiec 10 km to żaden problem, ale nigdy nie pływałem stylem dowolnym za bardzo, zwlaszcza takiego dystansu i nie umiem ocenić jak bardzo jest człowiek po tym zmeczony.
A to mniej że by wyszło to chodziło mi w drugą stronę. Że jakby miał dziennie robić 1 maraton (tak jak ja myślałam) to biorąc pod uwagę 1.9 km pływania to do przepłynięcia miałby 693,5 km, a nie 1205, które przepłynął.
A mnie to nie ciągnie. Przebiec bym przebiegła. Przejechać rowerem też bym przejechała, ale przepłynąć w życiu bym nie przepłynęła. Ja se mogę ze 50 m zwykła żabka przepłynąć ale więcej nie
Ale podziwiam tych co zaliczają triathlony



