Kolejny przykład że w te lato "Here we go" gigantycznie straciło swoją wartość. We wcześniejszych latach był to tekst zarezerwowany dla klepniętych transakcji, a w tym Romano rzuca go przy praktycznie każdej okazji i tych przestrzałów zaliczył chyba w jedno lato więcej niż przez wszystkie poprzednie razem wzięte. Mocno mnie to dziwi - gość zbudował na tym haśle gigantyczny medialny potencjał, po to żeby teraz poważnie je zaorać.



