Triathlon

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Triathlon

Post autor: sickstick » 24 sie 2023, 14:43

@venomik każdy ma prawo do prywatnej opinii. Moja bierze się z tego - i wnioskuję po twoim poście że właśnie w tym miejscu najmocniej się rozbiegamy - że moim zdaniem pływanie to nie jest jakaś trudna umiejętność którą należy szkolić latami w profesjonalnych szkółkach spędzając na basenie długie godziny. Jeśli sam potrafisz pływać, jak piszesz, to 2 wyjścia z synem na basen powinny sprawić że i on się nauczy. Przecież nikt tu nie pisze o pływaniu na sportowo jak ja, bo to trzeba naprawdę lubić, tylko o rekreacyjnym, czyli innymi słowy umiejętności nie utonięcia.. Moja narzeczona pływać nie umiała (nawet jako dziecko była o krok od utonięcia), nauczyłem ją dosłownie w 1 dzień podczas wyjazdu nad jezioro w Boszkowie w zeszłym roku. Potem przez okrągły rok nie pływała ani razu i kiedy odwiedziliśmy to Boszkowo ponownie w zeszłym miesiącu, to wciąż potrafiła i radziła sobie całkiem przywozicie. To jest umiejętność o skali trudności porównywalnej z jeżdżeniem na rowerze, tylko polega na wykonywaniu innych ruchów. Dlatego podtrzymuję swoje zdanie (oczywiście mogę się mylić, bo sam byłem szkolony profesjonalnie) że człowiek który w ogóle nie potrafi pływać, ma po prostu pewne diametralne zaległości. Potem jedziesz do dajmy na to Grecji czy innej Turcji, wykupujesz rejs statkiem za 50E i nawet nie skorzystasz z możliwości skoczenia z klifu i popływania w jakieś ciekawej zatoce wliczonej w cenę, bo nikt nie poświęcił ci dosłownie kilku godzin życia żeby nauczyć cię nie utonąć. Już pomijam kwestię jak to ująłeś "wyjścia nad jezioro 2 razy do roku" (ja z kumplami w okresie letnim jeżdżę 2 razy na tydzień), gdzie ja zwyczajnie jako rodzic bałbym się czy moje dziecko nie utonie.

Reasumując - pływanie to umiejętność której nabycie zajmuje kilka gadzin, a zostaje ona z tobą na całe życie. Ja osobiście na rowerze jeździć nie lubię, ale wiem o tym że tego nie lubię bo... umiem to robić i mogłem się przekonać na własnej skórze czy to lubię. Natomiast opinie o tym że pływanie nie jest fajne są zazwyczaj opiniami ludzie którzy pływać nie potrafią i zastanawiam się skąd oni właściwie widzą że tego nie lubią, skoro nigdy tego nie robili.
DDK pisze:
24 sie 2023, 13:27
Sick a nie pływasz czasem na basenie 25m?
Tutaj mamy kwestię nomenklatury ;) Sam basen na długość 25m, natomiast wśród szkółek pływackich określenie "długoś basenu" oznacza w tę i z powrotem. Podejrzewam że jest to spowodowane faktem, że trener nie będzie biegał wokół basenu żeby komentować twoje osiągi, tylko czeka w jednym miejscu aż wrócisz.

Wróć do „Inne sporty”