TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 26 sie 2023, 18:44

Heidenheim - Hoffenheim 2:3

Wieśniacy zaliczyli kapitalną remontadę, choć większość meczu nic jej nie zwiastowało. Choć zaczęli spotkanie przeciwko beniaminkowi z animuszem, to później wyraźnie lepsze było Heidenheim. W 16 min. Jan Niklas Beste nie wykorzystał rzutu karnego dla gospodarzy podyktowanego za rękę Bültera, a już minutę później Oliver Baumann po raz kolejny uratował Hoffenheim, tym razem broniąc strzał Kleidiensta. Beniaminek objął prowadzenie w 26 min. - początkowo arbiter podyktował rzut karny za faul Bültera, później zmienił decyzję na rzut wolny, ale Jan Nikals Beste i tak kapitalnym uderzeniem zza bocznej linii pola karnego pokonał Baumanna. Gra ofensywna Hoffenheim wyglądała bardzo słabo, szczególnie bezproduktywny był Bebou, a próby Weghorsta w ofensywie na niewiele się zdawały. Tuż po przerwie świetnej sytuacji dla Heidenheim nie wykorzystał Kleindienst, a w 57 min. Hoffenheim odpowiedziało akcją Grillitscha, który nawinął obrońcę w polu karnym i uderzył celnie, ale w dobrze ustawionego Kevina Müllera. Niestety, w 58 min. padł gol na 2:0 - po rzucie rożnym obrońcy nie upilnowali dwóch graczy Heidenheim, gola zdobył głową Marvin Pieringer. Gra Hoffenheim nie poprawiała się, to gospodarze tworzyli sobie kolejne sytuacje bramkowe i wydawało się, że mają mecz pod kontrolą. W ostatnim kwadransie obraz gry zmienił się zupełnie - w 77 min. po dośrodkowaniu młodego Bischofa gola zdobył z bliska niepilnowany Maximilian Beier, a w 80 min. po uderzeniu Beckera w słupek z bliska do pustej bramki dobił Kaderabek. Hoffenheim nie zadowalało się remisem i kontynuowało ataki, uzyskując rzut karny po faulu na Beierze - Kramarić musiał wykonywać jedenastkę dwa razy (za pierwszym uderzył przed gwizdkiem), ale był skuteczny. W doliczonym czasie gry Heidenheim miało świetną okazję do wyrównania - strzał Mainki obronił Baumann, a dobitkę wybił sprzed linii bramkowej jeden z graczy gości. W pozostałych minutach Hoffenheim umiejętnie utrzymywało się przy piłce i nie dopuszczało do zagrożenia pod własną bramką.

Pellegrino Matarazzo może odetchnąć, po porażce z Freiburgiem na otwarcie są trzy punkty, choć przez większość meczu gra Hoffenheim wyglądała słabo. Teraz moją ulubioną niemiecką drużynę czeka mecz u siebie z Wolfsburgiem, który po dwóch meczach ma komplet punktów.

Wróć do „Niemcy”