Sytuacja rzeczywiście kuriozalna, nie wiem jak VdV mógł tak kopnąć tą piłkeKaczormistrz pisze:dzisiaj nudne spotkanie HSV - Stuttagart ale najfajniejsza byla koncowka:
Bramkarz HSV wyszedl na ostatnia minute w pole karne Stuttgartu liczac ze strzeli bramke a tu wybili pilke zawodnik VFB podal daleka pilka wpadla ona pod nogi Van der Varta a ten naciskany przez Gomeza nie patrzac podal do swojej bramki, od razu obydwaj zawodnicy sprint do pilki, na 11 metrze wywalil sie VdV. a metr przed bramka Gomez strzelil bramke



