Nie ma co się gorączkować plotką o jakimś pojedynczym elemencie z agendy zjazdu UEFA.
Może w tym być ziarnko prawdy, ale raczej 90% tej historii to sobie dośpiewały hiszpańskie media.
Od przyszlego sezonu wchodzi nowy, eskeprymentalny format Ligi Mistrzów, uwzględniający życzenia ECA i założycieli Superligi. Może się okazać niewypałem, może się okazać megahitem - zobaczy się w praktyce, ale to największa zmiana europejskich rozgrywek od 30 lat, więc UEFA na pewno nie planuje kolejnej rewolucji na 2027 skoro poprzednia rewolucja jeszcze nawet nie weszła w życie.
Jakieś rozmowy pewnie będą: może chcą mieć plan B gdyby odświezona LM nie wypaliła, może chcą wysondować opinię ECA na temat jeszcze bardziej napakowanego terminarza, a może to szalony pomysł 2-3 członków komitetu wykonawczego który wrzucili na agendę spotkania.
Ale to tak jak na zjazdach FIFA czasem rozmawiają o zmianach w stylu "auty z nogi" albo "karne po kazdym zremisowanym meczu", a jakoś te rzeczy nie wchodzą w życie. To że jakieś leśne dziadki z UEFA czy FIFA sobie o czymś pogadają na konferencji w pięciogwiazdkowym hotelu nie znaczy, że to będzie implementowane.
Nikt w UEFA nie myśli jeszcze o wprowadzeniu kolejnego formatu LM skoro nowy format wchodzący od 2024 nie został jeszcze przetestowany. I ja wiem że przykładanie zdrowego rozsądku do UEFA jest karkołomne, ale bez przesady.



