Ashoka taka powiedziałbym 6/10. Nie ma jakiejś powalającej fabuły i trochę razi w oczy to że prawie wszystkie główne postacie to kobiety (choć w tym miejscu uważam że jest to ciekawy proces myśleniowy, bo same głowne postacie męskie nigdy nikomu nie przeszkadzały, zaś kobiece owszem - ciekawe czemu tak jest, ale to temat na inne rozważania). Z drugiej strony mamy 2 kapitalne charaktery upadłych rycerzy z czerwonymi mieczami, dużo efektownych scen walki na miecze świetlne no i miły powrót do bohaterów z Clone Warsów, które oglądałem w dzieciństwie. Serial nie jest długi, więc jeśli ktoś się uważa za fana SW to moim zdaniem powinien obejrzeć, nie będzie to źle spędzony czas. Jestem dopiero po 5. odcinkach, ma być ich chyba 8?
W moim prywatnym rankingu seriali SW od Disneya na ten moment 1)Mando 2)Boba 3)Ashoka 4)Andor 5)Obi-Wan. Uważam że poza bublem Obi-Wanem wszystkie były niezłe, a już na pewno lepsze od większości Marvelowych gniotów.



