Wczoraj bardzo prosto Nowa Zelandia zdobywała te punkty, Irlandia może gra z polotem ale na nic ci to jeśli puszczasz rywala samego przez połowę boiska.
Argentyny nie widziałem ale dobry comeback. Czyżby zbyt pewnie poczuli się Walijczycy?
Dzisiaj Francuzi i mam poważny dylemat czy oglądać rugby czy naszych orłów, do czego to doszło


