Nie wierzę, że Brazylią moglaby odpaść z MŚ poprzez zlekceważenie przciwnika. Nie wierzę też, że obronią tytul. Po protu muszą trafić na lepszego, co nie jest takie niewykonalne, a wręcz bardzo prawdopodobne. O ile Argentyny w tej chwili na to nie stać, to stać na to dwie reprezentacje - Portugalia i Meksyk. Sam Borgetti w PN mówił, że Meksyk ma patent ma Canarinhos, to sprawdza się w praktyce, bo Meksyk ostatnio wygrywał z Brazylią, i to nie poprzez fuksa, ale dzięki bardzo dobrej grze.Bobohawk pisze:Zgadza się dlatego też obydwa czynniki złożyły się w całość i stąd nienajlepsza gra Brazylii i bardzo niskie zwycięstwo. Zobaczymy jak dalej potoczy się ich los, żeby nie uwierzyli za bardzo w siebie i nie zaczęli lekceważyć swoich przeciwników, bo szczęście nie zawsze musi im sprzyjać szczególnie na mundialu gdzie po wyjściu z grupy jeden błąd może zaważyć na końcowym rezultacie, dlatego też nie jestem w pełni przekonany, że zdołają obronić tytuł mistrzowski.
Każdej reprezentacji na sto dni przed Mundialem wyskoczyły jakieś nowe błędy. Nawet Brazylii. Ronaldo, Adriano, Robinho, Carlos - czy ci piłkarze prezentują w obecnej chwili mistrzowski poziom? Na pewno nie. A sam Ronaldinho nie będzie w stanie wygrać MŚ. Jeszcze należy pamiętać, że on nie prezentuje tej samej formy w reprezentacji, co w klubie.
Jeszcze zobaczymy co się stanie. Formę pokazali Włosi, i według mnie mogą odegrać znaczącą rolę na Mundialu. Bez szans pozostawiam Anglików, gdzie dziennikarze, Ronney, Beckham i Erickson psują atmostferę w zespole. O Portugalii niewiele słychać, ale to nawet dobrze. Niemcy pomimo sromotnej porażki z Italią, dlaej pozostają jednym z moich faworytów. Zawsze ściany pomagają. Albicelestes w tej chwili nie są w stanie zdobyć medalu. Nie oglądałem meczu z Chorwatami, ale ponoć tylko atak (Tevez, Messi) prezentował przyzwoity poziom. Tutaj potrzebne są zmiany kadrowe i taktyczne.


