Zadłużenie, wykonanie budżetu, deficyt - to wszystko jest szczegółowo raportowane do EU. Nie ma tego JAK ukryć. Co więcej w Senacie w lipcu została przyjęta ustawa budżetowa.

WSZYSCY WSZYSTKO PRZED WYBORAMI WIEDZIELI. Teraz to jest teatr (co się zmieniło przez te 3 dni? Jaką tajemną wiedzę zyskała już nie opozycja? Przecież to jest aż tak grubymi nićmi szyte, że jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe jak ktoś może uwierzyć w tą narrację). Najwyraźniej ktoś obiecał za dużo i trzeba znaleźć alibi (podwyżki 30% dla nauczycieli i 20% dla budżetówki - no powodzenia). A PiS przyzwyczaił, że obietnice to się dowozi. Wybory samorządowe/do parlamentu EU już na wiosnę...



