Oj działo się. Też oglądałem, tylko akurat przyłożenie RPA jakoś przegapiłem, ale coś tak czułem że Angole tego nie dowiozą!
Drugi raz mistrzowie świat z lekka się prześlizgnęli i w finale powalczą z All Blacks o czwarty tytuł (jedni i drudzy). Ja oczywiście będę kibicował ekipie z Nowej Zelandii.



