Czytałem ostatnie twoje dyskusje na forum i jestem pewien, że nie tak dawno
Ad rem - niepolitycznie już patrząc, wg mnie to jednak dobre pytanie, kto ma prawo rozliczać z obietnic?
Tylko "głośno" myślę - jeśli przeszkodziłeś komuś w dojściu do władzy, to jak możesz teraz rozliczać go, czyli też oczekiwać, że spełni obietnice, które odrzuciłeś głosując na kogoś innego? Rozumiem, że o takie "prawo moralne" chodziło @Wilmore.
Załóżmy, że partia A obiecała, że zbuduje drogę a partia B - że nie zbuduje. Zagłosowałeś na partie B. Partia A wygrała ale ostatecznie nie zbudowała drogi. Jeśli masz prawo ją z tego rozliczać, to dochodzi do pewnej sprzeczności, że nie chciałeś budowy drogi i jednocześnie masz za złe, że obietnica jej budowy nie została spełniona.
Możliwości krytykowania danych decyzji rządzących to nie zabiera. Ani oceny, jak sprawuje rządy i czy jest "słowna".



