Jutro Moder ma dostać więcej minut w rezerwach, niż miało to miejsce przy okazji meczu z Arsenalem. Bardzo długo czekałem na ten powrót, bardzo polubiłem Modera w czasie gdy Kolejorz grał w LE, a jak przyklepano jego transfer do Anglii, to był znak, że trzeba się jemu uważniej przyglądac. Chyba jedna z gorszych kontuzji jeśli mówimy o naszych reprezentantach i najbardziej trapiąca (Wasyl, Błaszczu też nie mieli lekko, zwłaszcza ten pierwszy, kiedy myślałem, że po faulu Witsela jeśli dobrze pamiętam, nie zagra już w piłkę). Miło widzieć wracającego w rytm meczowy Modera, byleby zbudował formę na nowo, bo niejednego kontuzje już przystopowały.
Podoba mi się jak ostrożnie i z dokładnością wprowadzany do gry jest pomocnik, aby nie zaryzykować kolejnego urazu gra mniej minut i do tego na mniejszych obciążeniach bo w rezerwach z pewnością takie są, niż w podstawowym zespole Mew. W meczu z Arsenalem dostał około 30 minut, kiedy jutro w spotkaniu z rezerwami Aston Villa ma dostać 45 minut, całą połowę do rozegrania. W następnych tygodniach na pewno będzie wyglądało to lepiej i nie mogę się doczekać powrotu Kuby do składu Brighton na spotkania Premier League.



