Ja bym tutaj jako jeden z głównych czynników podał gry typu football manager, ktokolwiek w to grał wie jaka adrenalina towarzyszy przy negocjacjach, wyszukiwaniu czy choćby zarządzaniu klubem gdy ma się określony budżet.
To taka namiastka tego co dzieje się w realnym życiu, lubimy mieć wpływ na cokolwiek, zbudować coś zatrudnić kogo trzeba i patrzeć jak to wszystko rośnie.
Drugi aspekt na jaki bym postawił to takie niespełnione nadzieje z dzieciństwa o zostaniu zawodowym graczem i graniu w najlepszych klubach Europy, wiemy że to się nie udało to próbujemy ugryźć kawałek tej dyscypliny z innej strony.
Mnie osobiście bardzo interesują transfery, tyle tego jest że czasami ciężko być na bieżąco, ale już w podświadomości układam sobie jakby mogła wyglądać drużyna X gdy trafi tam dany zawodnik. I tak samo mam z trenerami, lubię żyć i oddychać tym tematem, czasami dzieje się tyle że w ostatnich dniach mercato człowiek mówi sobie że ma już dość, ale potem czuje satysfakcję jak oglądam mecze, bo przecież ile to już razy było tak że dany zawodnik czy trener zostali przez świat skreśleni aż raptem znaleźli swoją ziemię obiecaną i ich kariera startuje od nowa.
Ja tak to widzę i tak to odbieram, a meczy oglądam dużo, tylko gej ligi nie.



