Nie jednemu życie uratowała i nie jeden znalazł w niej sens, czy motywację. To, że nam nie jest ona potrzebna (też nie jestem jej zwolennikiem), nie znaczy, że wszyscy mają tak samo.
Odnośnie islamu, to nie jest też tak, że nie licząc bardzo religijnych lub bardzo zwierzęcych krajów (gdzie nie da się przeprowadzić rzetelnych badań lub ludzie się boją myśleć samemu), wśród młodzieży poziom religijności i tam spada? W grach poznałem sporo ateistów z krajów jak Indonezja, czy Egipt. Nawet jednego Libańczyka, który zanim przeprowadził się do Europy, obrzędy religijne wykonywał tylko te, które widzieli inni i tylko z przymusu. Edit: żeby ktoś nie zrozumiał na opak, po przeprowadzce do Europy, nie wykonywał ich w ogóle
Być może to mniejszość i akurat na takich ludzi trafiłem, ale z moich obserwacji wynika, że i tam wkrada się ateizm. W prawdzie jest to wiele dziesięcioleci za Europą i mają dużo brutalniejsze metody zatrzymywania go, ale i ta religia słabnie.
Biorąc dosłownie to prawda, ale w takim razie do życia nie jest też potrzebne otwieranie oczu (niewidomi też żyją), rozmowa z ludźmi, praca, czy relaks.



