Ja Ippo chyba sobie nawet przypomnę. Sama manga ma ponad chyba 120 tomów i nadal jest wydawana. Anime jednak zekranizowało kilka konkretnych arc'ów. Sam pamiętam, że oglądałem serię jak chyba wyszły 2 sezony? od tego czasu chyba doszło tego więcej. Seria świetna, wiem, że Ashita no Joe to klasyka jeśli chodzi o serie związane z boksem i ogólnie pozycja wybitna, ale niestety nie miałem okazji się z nią zapoznać. Hajime no Ippo jeśli chodzi serie sportowe a zwłaszcza bokserskie to pozycja świetna. Kiedyś z resztą chyba ją opisywałem w tym temacie.Diamen23 pisze: ↑18 lis 2023, 23:07Hajime no Ippo to top topów, świetny serial. Bardzo motywujący.
Co do serii sportowych to polecam też Blue Lock, o próbie stworzenia idealnego napastnika przez japońska federację piłkarska. Tylko kilkanaście odcinków, ale wciąga.
Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
Polecam, nawet jak ktoś nie jest fanem anime, to warto spróbować a wciągnie jak odkurzacz :
Z resztą mangi sportowe jeśli chodzi o anime są niesamowicie inspirujące, sam osobiście uwielbiam serię Major i mimo, że bejsbolem się nie interesuje, to ta seria ma miejsce w moim serduchu, na niej się emocjonowałem, cieszyłem, płakałem i świetnie ta seria prowadzi bohatera od dzieciaka który gra w dziecięcej lidze aż do dorosłego faceta który jest zawodowym zawodnikiem.
Wspomniany Ashita no Joe czy Slam Dunk czy Initial D.
Starsze serie sportowe w moim odczuciu były lepsze, one właśnie popychały ten wątek typu "Rocky", że mamy gościa który był nikim a nagle za sprawą ciężkiej pracy czy szansy od losu, jego życie się zmienia. Ippo właśnie taką historię opowiada, bo przecież mowa tu o chłopaku który chodził do szkoły a po szkole pomagał matce w rodzinnym biznesie po śmierci ojca, nie miał czasu na to by prowadzić jakieś życie towarzyskie i pewnego dnia wracając do szkoły został mocno pobity a z opresji uratował go bokser, tak zaczęła się nietypowa jego wieź z boksem którego zaczął się uczyć i przejawiać duży talent. Wspomniany Major ma też świetnie napisaną historię postaci, bo tytułowy bohater miał Ojca który był zawodowym bejsbolistą, oglądając i dopingując ojca przed telewizorem był świadkiem jak ten dostaje rzuconą piłką w skroń, jego Ojciec nie długo później zmarł w szpitalu. Mimo to chłopak postanowił iść w ślady Ojca i zostać zawodowym bejsbolistą.
Pozycje sportowe w anime są bardzo inspirujące, mam wrażenie, że nowsze serie trochę już mniej nawiązują do takich "ckliwych" historii a bardziej skupiają się na pewnym łączeniu więzi między drużyną i wspólnym rozwoju do osiągania lepszych wyników czyli np. takie Haikyuu albo Kuroko's Basket. Blue Lock jest nietypową serią, bo tutaj autor stawia w dużej mierze na poznanie siebie i odkrywanie własnych możliwości, dopiero później gdzieś seria która najpierw nawiązuje do tego, że napastnik powinien być samolubny i nie grać drużynowo, tak naprawdę pokazuje, że piłkarz bez drużyny nic sam nie zrobi, jest to seria o łamaniu własnych ograniczeń, ale też balansuje nawyki samolubnego grania z współpracą z drużyną. Oryginalna seria i świetnie się ją czyta/ogląda.
Major (kurde jak ja ryczałem na tej serii jak ją pierwszy raz oglądałem. Przy takich seriach jak ktoś mi powie, że anime jest infantylne, dla jakiś dziwaków itd. To wychodzi na kompletnego ignoranta i głupka) :



