Ale to ten najważniejszy gościu, finał bez niego to tak jakby rok temu w finale zabrakło Messiego!
No to wszystko jasne, pan Artur sam sobie jest winien, powinien jechać dzień wcześniej i wtedy byłby pewny i spokojny.
Jakieś 15-20 lat temu oglądałem codziennie, później mi przeszło. I dlatego się przejąłem tym ostatnim zwycięzcą, bo takiego zawodnika killera w ogóle sobie nie przypominam?
A może mu się pytania przyśniły? Ja czasem tak miewam.
Oczywiście, taki strzał trafia się raz na milion!Delpiero14 pisze: ↑24 lis 2023, 15:47803 punktów nikt nie przebije. Bezpieczniejszej zaliczki zrobić sobie nie mógł.



