to raczej nie była propozycja, tylko tekst w stylu "ej, co się ociągasz? Rok temu robiłeś wcześniej", więc mnie zjeba nie dziwi:)
Może w tygodniu się za to zabiorę, chyba że ktoś ma ochotę przejąć pałeczkę - wtedy śmiało ktoś może organizować. Na nadmiar czasu nie narzekam, więc byłbym zadowolony nawet.



