Prawde mowiac, to ciezko mi sobie wyobrazic takich graczy jak Ronaldinho i Henry w jednej druzynie. To co pokazali obaj pilkarze w ostatniej kolejce LM trudno jest opisac slowami. Wirtuozja, bajeczna technika, ogromny przeglad pola oraz duza precyzja to tylko niektore cechy, z ich szerokiego wachlarza umiejetnosc. Zarowno Ronaldinho, jak i Henry to liderzy swoich druzyn, to glownie na nich opiera sie gra Barcy i Arsenalu. Transfer "Titiego" do Katalonii bylby ogromnym oslabieniem Kanonierow, ale i gigantycznym wzmocnieniem Blaugrany. Z jednej strony Ronni z drugiej Thierry, do tego bramkostrzelny Eto'o i przebojowy Messi, sila razenia niebywala. Jesli w tym sezonie Barcy nie wygra LM, to w nastepnym, majac w szeregach Henry'ego raczej na pewno zdobedzie wymarzony tytul.Bienias pisze:A ja wole Barcelona-Arsenal. Niech Henry poczuje atmosfere CN i pozna swoich przyszlych kibicow.
Czterech MEGA CRACKOW w jednej druzynie, cos niesamowitego:
A do tego dochodzi jeszcze super duet pomocnikow:

To bylby chyba najsilniejszy sklad Barcy, w calej historii klubu.
Sandro Rosell powiedzial kiedys takie slowa: "W Barcelonie gralo wielu swietnych pilkarzy, ale zaden z nich, nie gral na tak wysokim poziomie jak Ronaldinho". Jesli dodamy do tego pozostale gwiazdy Blaugrany i ewentualne przyjscie Henry'ego, to mamy przed oczym nowy (wedlug mnie rowniez lepszy) "Dream Team".



