"Hiszpania gra jak nigdy, a przegrywa jak zawsze" - czy po raz kolejny będziemy światkami potwierdzenia tej tezy, czy może na tegorocznym Mundialu Reprezentacja Hiszpanii nareszcie pokaże "bycze rogi"?
Oprócz wielkiej liczby młodych talentów, ekipa Luisa Aragonesa opiera się również w dużej mierze na bardzo klasowych graczach. Większość z nich jak nie każdy, już dzisiaj gra w wielkim klubie, a co najważniejsze odnosi z nim również sukcesy. W bramce Hiszpanii rządzi i dzieli Casillas, którego wysoką dyspozycje mamy możliwość w tym sezonie często oglądać. Iker nieraz ratował zespól z Madrytu od utraty gola i jeśli utrzyma formę do MŚ to będzie bez wątpienia mocnym punktem Reprezentacji. Na obronie pewne miejsce w talii Aragonesa ma Carles Puyol. Katalończyk jest w bardzo wysokiej dyspozycji, a jego świetne przygotowanie fizyczne pozwala mu na aktywny udział w każdym meczu. Partnera Carlesa na środku defensywy ciężko jest wskazać, zarówno Marchena, Pablo Ibanez czy Ivan Helguera maja równe szanse na objęcie tej posady. Ja osobiście postawiłbym na Carlosa, ale rzecz jasna decyzja nie należy do mnie. Natomiast na lewej flance raczej na pewno będzie występował Asier Del Horno. Bask w zeszłym sezonie pokazał wielką klasę co zresztą zaowocowało transferem do Chelsea. Początki Asiera w ekipie "The Blues" były naprawdę udane, teraz trochę spadła forma, ale myślę, że do Mundialu pod okiem wymagającego Mourinho Del Horno dojdzie do pełni dyspozycji. Najgorzej prezentuje się prawa strona obrony, na której niema pewnego kandydata. Salgado jest już wiekowy, natomiast Ramos za młody, nie bez kozery Hiszpania stara się o obywatelstwo dla Daniela Alvesa. Brazylijczyk nie miałby większych problemów z możliwością gry w zespole Aragonesa, a jego ogromne możliwości wniosłyby wiele dobrego do gry Hiszpanów.
Przejdźmy jednak do najbardziej obsadzonej pozycji zespołu z Półwyspu Iberyjskiego a mianowicie linii pomocy. Ogromny wysyp talentów jaki zanotowała ostatnimi czasy Hiszpania może wprawiać w zachwyt, ale również i o ból głowy. Ja sam na miejscu trenera miałbym nie lada problem z wystawieniem pierwszej "11". Wiele będzie zależało od taktycznego ustawienia zespołu. Jednak czy będzie to klasyczne 4:4:2 czy może 4:3:3 i tak dobór piłkarzy nie będzie łatwy. W środkowej strefie boiska pewne miejsce maja Xabi Alonso i Xavi, obaj są piłkarzami bardzo kreatywnymi i obaj w swych klubach stanowią motor napędowy każdej akcji. Niestety kontuzja Katalończyka może mu "odebrać" miejsce w pierwszym składzie na rzecz doświadczonego Davida Albeldy. Piłkarz "Ches" w tym sezonie jest bardzo aktywny, a jego dobra gra wyciąga Valencie na prosta. Nie można również zapomnieć o takich "starych wiarusach" jak Ivan De La Pena czy Ruben Baraja, a także młodej krwi w postaci Andresa Iniesty czy Francesca Fabregasa.
Nie mniejsza rywalizacja panuje na skrzydłach pomocy. Zarówno Vicente jak i Joaquin wymieniani są jako jedni z najlepszych na swojej pozycji i choć obecna dyspozycja obydwóch nie jest zadowalająca to jednak istnieją spore szanse, że na Mundial z formą mogą się wyrobić. Obaj na Euro2004, mimo szybkiego odpadnięcia Hiszpanii z imprezy pokazali się z bardzo dobrej strony, zwłaszcza piłkarz Valenci. Jednak słaba dyspozycja wymienionych wyżej skrzydłowych nie musi przekładać się na słabą grę Reprezentacji. Na ich pozycjach mogą z powodzeniem grać nie mniej klasowi piłkarze jak Luque, Reyes, L.Garcia czy Yeste. Widać nawet bez okularów, ze linia pomocy ekipy Luisa Aragonesa jest imponująca, ale linia ataku nie prezentuje się wcale gorzej. W świetnej formie jest obecnie młody snajper Valenci David Villa. Hiszpan czaruje skutecznością przez co pozycja Eto'o w klasyfikacji "Pichichi" zaczyna być coraz bardziej zagrożona. Kolejnym młodym talentem (jak na razie niespełnionym) jest Fernando Torres, który raczej na pewno będzie miał stale miejsce w ataku drużyny z Hiszpanii. Na pozycji snajpera mogą ponadto występować również wymienieni wcześniej Luque, Reyes i L.Garcia, a także Raul, Morientes czy doświadczony Diego Tristan.
Hiszpania jedzie na Mundial mimo wszystko nie jako faworyt, ale jako drużyna wiecznie niespełniona. Dla wszystkich piłkarz reprezentujących kraj z Półwyspu Iberyjskiego tegoroczna impreza będzie kolejną szansą na udowodnienie całemu światu jaka wielkość i ambicje drzemią w hiszpańskiej piłce. Czy tym razem im się uda? Czy może będą to kolejne mistrzostwa zakończone falstartem? Hiszpania jedzie do Niemiec z wielkim bagażem talentów i indywidualnych umiejętności, ale czy to wystarczy? Czy w dzisiejszej piłce ważniejsze miejsce nie zajmuje kolektyw, drużyna jako całość, a nie pojedyncze możliwości? Reprezentacja Hiszpanii pod względem sportowym ma wszystko co potrzeba do sukcesu, a pod względem mentalnym?
Ja osobiście mam nadzieje, ze Luis Aragones wraz ze swoją "paczką" sprosta zadaniu i ukaże Hiszpanie nie tylko z perspektywy silnej ligi, ale również mocnej Reprezentacji.



