Maly odkop tematu.
Pare miesiecy temu pisalem o tym w jakims niszowym temacie, ale znow mnie cos zagrzalo po ostatniej kolejce Ekstraklasy. System VAR juz troche dziala i mozna pokusic sie o jego ocene. Zaczynajac od konca - w mojej opinii jest to najlepsze co mozna bylo wprowadzic do rozgrywek pilki noznej, ale nadal jest spore pole do ulepszenia jego dzialania.
Przede wszystkim mierzi mnie czas trwania tej analizy i w pierwszej kolejnosci powinno sie dazyc do minimalizacji czasu wykorzystywanego do podjecia decyzji. Przy monitorze siedzi przeciez licencjowany arbiter, ktory odnosi sie do tych samych przepisow co sedzia glowny. Kompletnie nie rozumiem czemu po obejrzeniu powtorek w wozie VAR wola sie glownego sedziego zeby to zobaczyl i podjal decyzje wedlug swojego sumienia. Jest to absurd, bo niekiedy arbitrzy VAR ogladaja te powtorki po 2-3 minuty, potem to samo robi glowny i podejmuje decyzje. Wedlug mnie na sluchawke powinien isc jasny komunikat, w ktora strone gwizdzemy i gramy dalej.
Dalej, nie sadze by aptekarskie ogladanie kazdego szczegolu i analizowanie czy sila popchniecia byla na tyle mocna zeby spowodowac upadek albo czy pilka dotknela przedramienia, barku czy pachy miala sens. Takich aspektow jest na pewno wiecej, ale to pierwsze co mi przyszlo do glowy. Czesto konczy sie to tym, ze po kilku powtorkach z roznych perspektyw i tak na 100% nie wiemy czy decyzja jest podjeta slusznie. Moze to i kontrowersyjne, ale powinien byc jakis limit czasu na analize powtorek gdzies z przedzialu 30-60 sekund. Jesli arbiter VAR nie jest w 100% pewny decyzji to utrzymujemy decyzje glownego arbitra i gramy dalej nie tracac czasu i nie zaburzjac rytmu meczowego. Pamietajmy, ze VAR mial byc uzywany tylko w sytuacjach kiedy blad mial byc razacy. Taka sytuacja raczej nie wpisuje sie w ta definicje, jezeli na podstawie powtorek i tak mamy trudnosc okreslic czy byl blad czy nie. Miejsce na promowanie ofensywnego futbolu tez powinno zostac.
Ponadto uwazam, ze dobrym pomyslem byloby zainspirowanie sie systemem powtorkowym z innych dyscyplin jak tenis czy siatkowka. W tym przypadku mowa o VAR na zyczenie, powiedzmy ze kazdy trener ma do dyspozycji 1-2 zadanie na polowe, albo 3 na caly mecz. Jesli wykorzysta to i na podstawie tego zadania okaze sie, ze boiskowy sedzia popelnil blad to ten challenge mu nie przepada i moze sprawdzic absolutnie kazda sytuacje. Czy to rzut rozny czy faul, po ktorym powinna byc pokazana zolta kartka. Jesli nie ma racji, to traci jeden challenge i to jest jedyna konsekwencja.
Tu przechodzimy plynnie do kolejnej modyfikacji przepisu, ktory bym widzial. Czyli rozciagniecie dzialania VAR na inne zagrania, rowniez na te, ktore powoduja pokazanie zoltej kartki. Co stoi na przeszkodzie zeby gra byla kontynuowana, a arbiter na sluchawke w tym czasie dostaje info, ze byl faul, po ktorym powinno byc pokazane zoltko. Przy najblizszej pauzie pokazuje kartke i jedziemy dalej. Sedziowie VAR aktywnie ogladaja caly mecz wiec maja mozliwosc przeanalizowania praktycznie kazdego zagrania jakie zachodzi na boisku.
Na koniec dodam jeszcze cos o wytyczaniu spalonego przez VAR. Nie wiem jak to teraz wyglada, ale dobrze byloby ustandaryzowac to w odniesieniu do wszystkich rozgrywek. Wiadomo, ze nie kazda powtorka idealnie zlapie moment podania do wytyczania linii, ale mozna wplynac na sposob przedstawienia tego okreslajac jak gruba linia powinna byc narysowana. Juz wiele razy bylo widac, ze to wplywalo na to czy jest spalony czy nie. Dobrze byloby to zdefiniowac i trzymac sie na sztywno aby potem nie bylo klotni, ze komus sznurowka wystawala poza linie i stad jest offside.



