Najpierw piszesz o tym ze analiza VAR trwa za dlugo i nalezaloby ja skrocic (slusznie) a potem chcesz dac nawet trzy challenge na trenera. Jeszcze rozciagniete na kazda sytuacje. Juz sobie wyobrazam jak trenerzy przy korzystnym wyniku dla siebie wykorzystuja te challenge w doliczonym czasie gry sprawdzaja wyrzuty z autow zeby krasc czas i wybic rywali z uderzenia.Przema pisze: ↑18 gru 2023, 9:08Ponadto uwazam, ze dobrym pomyslem byloby zainspirowanie sie systemem powtorkowym z innych dyscyplin jak tenis czy siatkowka. W tym przypadku mowa o VAR na zyczenie, powiedzmy ze kazdy trener ma do dyspozycji 1-2 zadanie na polowe, albo 3 na caly mecz. Jesli wykorzysta to i na podstawie tego zadania okaze sie, ze boiskowy sedzia popelnil blad to ten challenge mu nie przepada i moze sprawdzic absolutnie kazda sytuacje. Czy to rzut rozny czy faul, po ktorym powinna byc pokazana zolta kartka. Jesli nie ma racji, to traci jeden challenge i to jest jedyna konsekwencja.
Niemniej danie mozliwosci sprawdzania na zyczenie to dobry kierunek tylko ze w bardziej przemyslanej formie. W NBA masz mozliwosc jednego sprawdzenia. Jezeli wyjdzie na twoje to otrzymujesz mozliwosc powtornego sprawdzenia ale nawet jezeli drugi challenge bedzie sluszny to kolejnego juz nie dostaniesz. W NHL z kolei trenerzy moga sprawdzac ile chca ale w przypadku niepowodzenia zespol otrzymuje dwuminutowa kare i gra w oslabieniu w przypadku pierwszego blednego challengu i 4 minutowa kare w przypadku kolejnych.


