Jak miałem 16 lat to dało się obstawiać tylko u naziemnych, mieliśmy na mieście tylko Totolotka i STS. W tym drugim pytali o dowód, w pierwszym nie, więc moje początki z bukmacherką są właśnie z tym bukiem. Klimat świetny, dwie przemiłe babki tam pracowały, a zgraja panów +60 regularnie obstawiała wyścigi psów, piękne czasy


