No w Italii jest ten wzor, ktory ciezko znalezc w innym pilkarskim kraju, ze kluby, i to te najwieksze dzielą sie jednym stadionem. W Hiszpanii tego nie ma jak wiadomo i mysle ze przestawic mentalnosc kibicow na, nazwijmy to, jednogarnkowe potrawy, byloby bardzo trudne o ile niemozliwe.



