Ogólnie cały ten materiał Steca, już pomijając osobę tego farmazoniarza, śmierdział. Anonimowe źródło (ciekawe kto miał motywację żeby się teraz spruć w mediach) podaje, że Sousa odszedł przez Kuleszę i wolał stracić duży hajs bo się brzydzi zapachem trawionego alkoholu. PRowo Portugalczyk stracił wtedy nawet u Sousiarzy, a wystarczyło odpalić w mediach ploty o pijanym Kuleszy który odwołuje z tego powody spotkanie i podejrzewam że jeszcze byśmy mu przyklasnęli.
No nie klei się to.


