Pytałem - bo ja mam tak koło 350 książek u siebie i często dostawałem pytanie: czemu nie biblioteka albo jakiś czytnik. A ja sobie lubię w losowych momentach wracać do jakiejś dawnej ksiażki, także do zwykłej beletrystyki.
Ale ciekawi mnie co motywuje innych aby kupować, a nie wypozyczać książki.



