To musisz do Czewy wpaść
U mnie liczba książek waha się od 1500 do 1600. Regularnie część sprzedaję, oddaję do biblioteki albo przekazuję na kocie i psie fundacje, ale i tak ich nie ubywa jakoś drastycznie. Do recenzji przyjmuję egzemplarze drukowane, bo potrzebne są zdjęcia na sociale, ale tak poza tym – to kupowałabym wyłącznie książki biznesowe i rozwojowe, po których piszę + ulubionych autorów. Reszta spokojnie sprawdza się na czytniku i w audiobooku.venomik pisze: ↑26 gru 2023, 20:37Pytałem - bo ja mam tak koło 350 książek u siebie i często dostawałem pytanie: czemu nie biblioteka albo jakiś czytnik. A ja sobie lubię w losowych momentach wracać do jakiejś dawnej ksiażki, także do zwykłej beletrystyki.
Ale ciekawi mnie co motywuje innych aby kupować, a nie wypozyczać książki.
U mnie e-booki mają tę przewagę nad papierem, że mogę zwiększyć czcionkę. Przy dużej wadzie wzroku to ogromne ułatwienie.


