Czuję się oszukany.
A tak serio, to algorytmy nie wybierały, tylko ktoś machnął prostego if-a, jeśli za dużo hiszpańskich piłkarzy, to zatrudnij im hiszpańskiego trenera.
W podobny sposób Kiko Ramirez dostał u nas szansę (zadziałało), ale też w podobny sposób trener od przygotowania fizycznego dostał szansę w Lechii. Moim zdaniem to może wypalić, ale wtedy nigdy nie będziemy wiedzieć ile było w tym przypadku.
Wisła ma szansę awansować do eklasy bez trenera i nie awansować mając Jose Mourinho. Sam wysoki budżet powinien ograniczać randomizację wyników, ale tego nie robi (czytaj - spadliśmy, a pieniądze dalej są przepalane). Krótki kontrakt trenera nie wskazuje na projekt długofalowy i pełne zaufanie. Jeśli jest krótkotrwały, to właśnie zatrudniliśmy zagranicznego trenera z półrocznym kontraktem, który może potrzebować pół roku, żeby się nauczyć
a) drużyny
b) ligi
Na okresie próbnym dostanie zadanie (awans), na którym się wyłożył i były selekcjoner Polski i legenda klubowa, w polskiej piłce od 30 lat.
Ryzykowny zakład, nawet jeśli poparty najlepszą analizą w historii piłki nożnej. Z delikatną nutą arogancji



