taka rodzina nie powinna mieć psa. Co do "dwójki" to przez swoje lenistwo nauczyłem psa, że załatwia się... w krzakach. Nie wiem czy przez ostatni miesiąc może 3 razy musiałem sprzątać, bo wie, ze zawsze idziemy w takie krzaki, że nawet dziecko się nie zmieści i tam załatwia swoje potrzeby. Jak go mocnie przyciśnie i musi zrobić na zwykłym trawniku to widać, że czuje się tak niekomfortowo, że aż mi głupio



