Nie moge przestac sie smiac haha. Od kiedy w gimnazjum i liceum bylem molestowany przez kolege Walcottem jako najlepszym pilkarzem ligi to kazda wygrana z Arsenalem, tym bardziej w smiesznej konfiguracji, cieszy. A to byla bardzo smieszna konfiguracja. Czulem sie jak te druzyny ktorym nie mozemy strzelic bramki, ale im dluzej trwa mecz tym wieksza wydaje sie szansa ze cos wyciagniemy. Nie ma co marudzic na pilkarzy i gre (choc mozna hehe), ale naprawde dobry wynik. Bylebysmy tylko dostali latwe losowanie tym razem, albo chociaz u siebie. Historycznie patrzac to strzelalbym jednak w podobne.
I tez nie jest to jakis problem, ale narzedzie w postaci kartek za zachowanie w rekach tych sedziow to niebezpieczna sprawa. Niektorzy to dzis mogli krzyczec i krzyczec w strone panow z gwizdkiem bez konsekwencji xD



