Klasyk ile razy gramy bez najwazniejszych pilkarzy, tzn. Salaha, VVD czy Alissona. Szoboszlai tez jest imo dosc istotny przez jego wklad w defensywe. Jak tego nie ma to wygladamy srednio. Pierwsza polowa naprawde slabo, sami narobilismy Arsenalkowi tyle sytuacji. W drugiej to jakos bardziej komfortowo wygladalo.masacra pisze: ↑07 sty 2024, 19:38Obrona max elektryczna ale przynajmniej dali sobie możliwość do kilku spektakularnych interwencji (które były konsekwencją wcześniejszych błędów lmao), dzięki czemu dzisiaj są Heroes of the day hehe.
Elektryczna obrona to też efekt słabej pomocy. No bez piłki to połączenie MacAllister, Elliot, Jones nie wygląda dobrze. Nie wygląda nawet średnio. Dwóch emerytów i pół piłkarza. Nic dziwnego, że 100mln£ dominował na boisku.
Tak czy siak, ciesze sie ze udalo sie to przepchnac. Lepiej tak niz grac ladnie i nie przepchnac hehe. A po drugie, to zamiast skupiac sie tylko na sobie, to trzeba po prostu przyznac, ze Arsenalkowi bardzo dobrze idzie naciskanie w srodku pola i pressing i ciezko jest przeciwko temu grac. Dobrze z przodu cienizna zeby nie bylo za dobrze.
A puchary to zawsze emocje i fajne wydarzenia. Im wiecej finalow tym lepiej.



