Carter grał dobrze do 6:3. Potem O'Sullivan zaczął grać uważniej, więcej odstawnych...no i trochę miał szczęścia.Carter dwa ostatnie frejmy-jakby mu odcięło prąd. Przestał grać tak pewnie (szczególnie na długich) a pod koniec wyglądał jakby pogodził się z porażką.
O'Sullivan ósmy raz wygrał Turniej Masters. Rekord.



