Faworyci wczoraj nie potwierdzili dominacji na boisku, a jak będzie dziś? Kamerun zagra z niewygodną Gwineą. Ciekawe jak sytuacja z Guirassy'm, w meczu towarzyskim doznał kontuzji i zszedł po niecałych dwóch kwadransach. Przydałby się Gwinei w tym turnieju. Drugie interesujące pytanie to czy w bramce Kamerunu zobaczymy Onanę, który przecież wczoraj bronił w spotkaniu z Tottenhamem w Premier League
Senegal czeka teoretycznie łatwiejsze zadanie, bo zagra z Gambią. W poprzedniej edycji Gambia jednak dobrze się zaprezentowała, w grupie była lepsza od Tunezji, a w fazie pucharowej wyeliminowała Gwineę. Tak patrzę, że jakiś potencjał w ataku Gambia posiada - Minteh czy Barrow to nie są amatorzy jak na afrykańskie realia.
Dziś zagra jeszcze Algieria, której rywalem będzie Angola. Algierczycy są ostatnio w dobrej formie, w kwalifikacjach do MŚ wygrali dwa mecze i mają komplet punktów. Będą faworytem, jednak nie można lekceważyć Angoli. Wprawdzie najlepsze lata i najlepszą generację piłkarzy mają już chyba za sobą (lata 2006-2010), wówczas awansowali na MŚ w Niemczech i dwukrotnie dochodzili do ćwierćfinału PNA, jednak w ostatnich meczach grali często na zero z tyłu. Chociaż z tak mocnym przeciwnikiem jak Algieria ostatnio się nie mierzyli.



