Czołem Panowie. Sprawa wygląda następująco. HMK raz tyje, raz chudnie, ot uroki diety kebabowej i tego jak bardzo mam ochotę na jakikolwiek ruch. Nie w roli postanowienia noworocznego, a po prostu chęci w końcu wzięcia się za siebie. Nie ukrywam, że zależałoby mi i na zrzuceniu zbędnych kilogramów, i na pójściu na siłownię by jednak coś tych efektów było więcej widocznych. I teraz pytanie, do osób które może przechodziły już przez coś takiego, może się na tym znają. Sami ogarnialiście wszystko czy jednak najlepiej byłoby się udać do jakiegoś dietetyka?
Sprawa potencjalnej diety będzie u HMK dość mocno skomplikowana przez niezbyt wielką chęć do jedzenia niektórych warzyw i zamiłowanie do wszelkiego rodzaju mięsa.
Więc no wracając, próbować samemu czy jednak lepiej udać się do fachowca?


