Po tym co dziś widziałem to Renato Sanches oraz Rui Paraliticio-na wylocie. Sanches wszedł na końcówkę i zanotował dwie straty, które mogły zirytować cały stadion. A to po kontaktowej bramce Torino.
Co do bramkarzy.Svilar może na zero nie gra,ale wygląda sensowniej od portugalskiego pupila eks-trenera.
Wraca Smalling.Jak na tak długą przerwę - nieźle się zaprezentował i Rzymianie mają wzmocnioną obronę.
I mają Dybale. Pierwszy hattrick w barwach Romy. Dziś był to jego wieczór.



