Lublin zaliczony. Od dawna nie mieliśmy jakiegoś większego tripu, wpadliśmy wczoraj ekipa na koncert Braci Figo Fagot. Czy było dobrze? Na jakies 30%. Czy Walaszek śpiewał wspomagając się kartkami? Oczywiście, że tak. Czy było warto? Jeszcze jak.
Bardzo pozytywny wieczór, koncert wiadomo fajna sprawa, ale też bardzo pozytywnie, że udało się zebrać większą ilością osób i w końcu gdzieś wspólnie pojechać, bo z tym ostatnio były większe problemy.


