No ale chyba takie jest założenie? Żeby mierzyły się ze sobą drużyny, które w normalnych okolicznościach nie grałyby z nikim spoza swojej strefy czasowej.
Właśnie ten turniej w Egipcie gryzie się trochę z ideą, bo grają 2 uczestnicy ostatnich MŚ (Chorwacja, Tunezja), stały bywalec barażu interkontynentalnego (Nowa Zelandia) oraz zespół, który w XXI wieku grał i na MŚ i na PK, na IO chyba też (Egipt).



