Jeżeli teraz mu rozsprzedadzą zawodników albo okaże się, że został łatwo rozpracowany lub po prostu nie wypali mu okres przygotowawczy i skończy w dolnej połowie tabeli, to przylgnie do niego łatka one season wondera, a otwarte dzisiaj drzwi mogą się pozamykać i na kolejną szansę być może będzie musiał czekać kolejne lata, ponieważ wakaty w Liverpoolu, Bayernie i prawdopodobnie Barcelonie będą otwarte w tym okienku, a w kolejnych już niekoniecznie. Przechodząc po wakacjach do dużego klubu wjeżdżałby z buta. Z mniejszym doświadczeniem, ale na pełnej i jako manager okrzyknięty najbardziej łakomym kąskiem na rynku, który przerwał wieloletnią dominację Bayeru. Dzisiaj większość zawodników by chciała z nim pracować, ale za rok sytuacja może się zmienić o 180 stopni.masacra pisze: ↑29 mar 2024, 15:19No właśnie to chyba bezpiecznie max, patrząc na to jakie kluby były nim zainteresowane w tym sezonie. W żadnym praca do najłatwiejszych nie należy. W Leverkusen ma spoko sklad, zna piłkarzy i jedyne co musi zrobić to przekonać zarząd żeby mu nie zrobili wyprzedaży w lecie + może trafić jeszcze z jednym dwoma transferami.
Jak rzeczywiście jest tak dobry to utrzyma Leverkusen na top poziomie, jak nie jest to ktoś z dwójki Bayern/Liverpool uniknął miny. Ale pewnie jest.
Edit: łatwiej też znaleźć pracę po niewypale, ale z doświadczeniem w dużym klubie. Patrz Tuchel.
Edit2: żeby nie było, to decyzja odważna, ale nie mówię, że zła.



