Ryzyko jest zawsze w tym zawodzie. Wybrał najbezpieczniej jak mógł bo z klubów które były nim zainteresowane, wszędzie mierzyłby się z większym wyzwaniem. Z tej perspektywy można o tej decyzji powiedzieć wiele ale nie to, że była ona odważna. Ale rozumiem twój punkt widzenia. Coś na zasadzie you had one shot, or one opportunity. I jak się w drugim sezonie wypieprzy na tym Leverkusen to ta topka klubów może już nie być taka chętna. Ale myślę, że sobie to dobrze skalkulował i jednak a. nie wypieprzy się, b. nawet jak, to pamięć o historycznym sukcesie w środowisku zostanie i, i tak dostanie tą swoją one shot szansę. Coś jak, dla przykładu że Zerbi, z całym szacunkiem (do Xabiego). Bo jakby Włocha oceniać za wyniki tego sezonu to co najwyżej West Ham mógłby być nim zainteresowany, a chłop dalej jest sexy.



